niedziela, 22 maja 2016

Gdzie się reklamować ?

Mając ograniczone środki na reklamę tradycyjną chętnie zwracamy się ku przestrzeni wirtualnej.
Jest to tym bardziej uzasadnione, że z mediami cyfrowymi mamy do czynienia na każdym kroku.
Mało tego, dostęp do informacji zapewniamy sobie już nie tylko za pomocą sprzętu desktopowego, lecz standardem stało się bazowanie na smartfonach.
Kontrolę nad promowaniem treści, czyli po prostu nad reklamami sprawują zarówno właściciele małych portali, jak i firmy - giganci.



Chcąc promować się w przestrzeni wirtualnej, każdy z nas musi sobie zadać pytanie, czy skorzystać z małego portalu np. gazety lokalnej,
czy też zapłacić za reklamę gigantowi.
Wszyscy wiemy, że firmy takie Google i Facebook w sposób perfekcyjny opanowały sztukę docierania do użytkownika.
W nasze ręce oddają coraz bardziej doskonałe narzędzia do tworzenia treści.
Potrafią je dystrybuuować w sposób spersonalizowany i precyzyjny.
Nam pozostaje tylko stworzyć na tyle atrakcyjną treść - reklamę, aby zostać zauważonym wśród tłumu nam podobnych.

Zobaczcie kto i w jakim stopniu zawładnął reklamowym rynkiem świata w latach 2014 - 2016.

( foto via: http://www.bandt.com.au/ )

W wyświetlaniu reklam prym wiedzie oczywiście Google, mając niemal 31% udziału, co daje około 9 miliardów dolarów zysku.
Drugi jest Facebook, mimo udziału wynoszącego tylko 12%, ale zarobił ponad 17 miliardów dolarów.
Na trzecim miejscu plasuje się chiński Alibaba, który uzyskał na reklamach 6,4 miliarda.
Kolejna mało popularna w Polsce firma Baidu - 2,1 miliarda.
Pierwszą piątkę zamyka Twitter - 1,9 miliarda.
Z kolejnych firm znane są wpływy z reklam Yahoo - 1,67 miliarda dolarów.

Istotną dziedziną jest wyszukiwanie treści.
Tutaj Google oczywiście miażdży konkurencję, i osiągnęło zysk ponad 43 miliardy dolarów, czyli niemal pięciokrotnie więcej, niż za wyświetlanie reklam. Baidu zajmuje druga pozycję - 6,91 miliarda.
Microsoft, osiągnął wynik 2,5 miliarda.
Wynik Yahoo to 1,62 miliarda.

Prognozy na 2016.

Największą nadzieję na zwyżkę ma Facebook.
Przewiduje się, że na wyświetlaniu reklam zarobi 22 miliardy dolarów, czyli o ponad 30% więcej niż w 2015.
Google natomiast przekroczy 10 miliardów.

Prognozy dotyczące Fejsbuka raczej się sprawdzą, gdyż firma ta już podjęła kroki, które pozwolą na szybkie zwiększenie zysków.
Wprowadzono szereg ułatwień dla użytkowników tak by mogli tworzyć swoje treści jeszcze bardziej komfortowo,
a efekt ich pracy był ciekawszy.
Jednocześnie wprowadzono nowe algorytmy, które w sposób znaczny ograniczyły zasięg postów niepłatnych.

Działanie to wydaje się rozsądne tak z punktu widzenia twórcy treści, jak i odbiorcy.
Obydwie strony zmierzają do tego, aby czytelne były tylko te najbardziej wartościowe treści.
O wartości treści decyduje zaś rynek, czyli odbiorca końcowy.
W sumie nikt nie chce być zasypywany masą bezużytecznych informacji, gdyż nie starczy mu cierpliwości na dokopanie się do rzeczy wartościowych.

Reasumując, aby się reklamować, musimy to robić w sposób przemyślany.
Musimy posiadać wartościową ofertę, oraz interesujący sposób ekspozycji.
Decyzja o tym czy wybierzemy Google, Facebook, czy lokalny portal np. branżowy, lub wirtualną gazetę ogłoszeniową, zawsze powinna być ropatrywana indywidualnie.
Zależy ona również od naszych umiejętności tworzenia kampanii, lub wpisu, oraz od zasobów finansowych.

Naszym zdaniem każdy ze sposobów jest dobry, byleby był stosowany z umiarem.
Zapraszamy do wspólnego tworzenia treści reklamowych tak wirtualnych, jak i tradycyjnych na www.reklamy-arek.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz